`

Uczestniczę we wspólnocie Kościoła

Podsumowanie etapu diecezjalnego Synodu Biskupów2021-2023

1

Diecezja Siedlecka
Podsumowanie diecezjalnego etapu Synodu Biskupów 2021 - 2023
Etap diecezjalny Synodu o synodalności rozpoczęliśmy w dniu
17
października 2021 r. Mszą Świętą celebrowaną pod przewodnictwem Biskupa
Kazimierza Gurdy w katedrze siedleckiej. Wzięli w niej udział koordynatorzy
parafialnych zespołów synodalnych wybrani podczas spotkań Parafialnych Rad
Duszpasterskich. Konsultacje w diecezji prowadzone były na różnych poziomach:

Spotkania synodalne poszczególnych grup, odbywały się zasadniczo w trzech
etapach: celebracja Słowa Bożego, praca w małych grupach
dzielenie się
osobistym doświadczeniem życia Kościoła, zebranie doświadczeń i spostrzeżeń

Konsultacje
synodalne

Fora diecezjalne:
- Diecezjalna Rada
Duszpasterska

- Diecezjalna Rada
Kapłańska

- Diecezjalna Rada
Katechetyczna

Fora
parafialne:

- 177 zespołów
parafialnych

Duszpasterstwa
specjalistyczne
oraz ruchy i
stowarzyszenia
kościelne:
w ramach swoich
struktur

Otwarte:
- Kontakt
indywidulany
(list, e-mail)

 

2
w ramach całego zespołu synodalnego. Fundamentem każdego z tych etapów było
słuchanie Słowa Bożego. Owoce wszystkich spotkań zostały zebrane i
przekazane do
sekretariatu synodu. Wraz z głosami indywidualnymi dały one odpowiedź na pytanie,
jak „podążanie razem” realizuje się dzisiaj w naszym Kościele lokalnym i
do
podjęcia jakich kroków zaprasza nas Duch Święty, abyśmy wzrastali w naszym
„podążaniu razem”?

I. Towarzysze podróży
Jesteśmy świadomi tego, że łączy nas wiara w Boga w Trójcy Świętej
Jedynego. Poczuciu bycia częścią wspólnoty Kościoła pomaga zaangażowanie w życie
parafialne
zarówno w sferze religijnej, jak i materialnej. Dostrzegamy jednak
potrzebę szerszego zrozumienia wśród wiernych, że parafia jest naszym wspólnym
dobrem. Szczególną dla nas wartość stanowią łatwy dostęp do świątyń i szafarzy,
możliwość korzystania z sakramentów oraz słuchania Słowa Bożego. Zauważalna jest
również wdzięczność przodkom, którzy przekazali nam wiarę. Doceniamy środki
społecznego przekazu
rozgłośnie katolickie, prasę i strony internetowe zajmujące się
tematyką wiary, pomagające w kształtowaniu naszej świadomości przynależności do
Kościoła.

Świadectwo:
Jesteśmy szczęściarzami, gdyż mieszkamy w Polsce, w małych miejscowościach,
nasza parafia też jest nieduża
nasze położenie to dodatkowy atut. Zawsze w parafii
mamy Księdza Proboszcza, nie musimy czekać, aż do nas dojedzie z innej parafii
i
udzieli sakramentów świętych. Obecność w parafii Księdza Proboszcza, który
wskazuje właściwy kierunek to skarb...”. W wielu wypowiedziach padło stwierdzenie:
Jesteśmy dumni z naszej parafii”, albo „cieszymy się, że nasz parafialny Kościół...
funkcjonuje poprawnie...”.

Zauważamy liczne wspólnoty i ruchy religie. „Można powiedzieć, że Kościół to
wspólnota małych wspólnot. To właśnie we wspólnocie łatwiej budować więzi, czy to
ze świeckimi, czy z duchownymi. To tutaj mamy możliwość skracania dystansu,
tworzenia relacji. To tutaj przestajemy być anonimowi. Różnorodność wspólnot

 

3
funkcjonujących dzisiaj w Kościele powoduje, że każdy może znaleźć „coś dla siebie”.
Trzeba unikać wzajemnej rywalizacji pomiędzy wspólnotami na rzecz nawiązywania
szerszej współpracy ukierunkowanej na dobro całej wspólnoty parafialnej, jak
i
Kościoła lokalnego. Działalność tych grup nie powinna ograniczać się jedynie do
aktywności modlitewnej; warto podejmować inne działania (społeczne, artystyczne),
które również będą mogły przyczyniać się do ewangelizacji i formacji religijnej

zwłaszcza dzieci i młodzieży.
Szczególnym miejscem, w którym doświadczamy „podążania razem”, jest
rodzina. Doświadczenie miłości w domu rodzinnym przekłada się na umiejętność
zobaczenia w drugim człowieku brata. Widzimy, jak wiele jest dobrych i religijnych
rodzin, ale jednak dostrzegamy też coraz większy kryzys rodziny. Potrzeba więc
pielęgnowania wartości, jaką jest rodzina, i tu widzimy priorytetową przestrzeń dla
pracy w Kościele.

Świadectwo:
Konsultacje w grupach i refleksje przenosiliśmy na grunt rodzinny, aby w szerszym
gronie szukać odpowiedzi na pytanie, jak obecnie „podążać razem" ze wspólnotą
Kościoła i jak to realizować w naszej parafii

Widzimy we wspólnocie również ludzi młodych. Trzeba dać im szansę bycia
wysłuchanym i traktować ich poważnie. Wielu młodych angażuje się w formację
w
ruchach i stowarzyszenia katolickich, ale coraz więcej młodych osób nie utożsamia
się z Kościołem. Widzimy tu przestrzeń do pracy. Niezbędne jest połączenie
entuzjazmu młodych i bogactwa doświadczenia starszych. Według młodych, Kościół
powinien zachęcać, a nie narzucać.

Ludzie są coraz bardziej zmęczeni tempem życia, zagubieni, zniechęceni, zajęci
swoimi problemami, krytyczni wobec innych, czasem obojętni i wycofani, dlatego nie
chcą uczestniczyć w życiu Kościoła. Czasami czują się wykluczeni ze względu na
okoliczności swojego życia. Widzimy konieczność wsparcia, towarzyszenia
duszpasterskiego osobom żyjącym w niesakramentalnych związkach i po rozwodach.
Powinniśmy też bardziej wyjść do osób starszych, chorych, samotnych.

 

4
Podążanie razem” najczęściej wskazywane trudności
? rozchodzi się droga między Kościołem a światem;
? różna jest świadomość wiernych dotycząca ich przynależności do Kościoła;
? słaba wiara i osobiste uprzedzenia do ludzi Kościoła;
? brak jednomyślności w Episkopacie, sprzeczne informacje, co powoduje
również gubienie się wiernych na poziomie parafii;
? wśród wielu wierzących nie ma zrozumienia istoty Eucharystii, Słowa
Bożego, wspólnej modlitwy, adoracji Najświętszego Sakramentu;
? coraz mniej wiernych uczestniczy w życiu Kościoła (część wypowiedzi
wskazuje pandemię jako jedną z przyczyn);
? coraz więcej ludzi (nie tylko młodych) odchodzi z Kościoła;
? coraz mniejsza liczba powołań kapłańskich i zakonnych;
? wiele osób w formacji religijnej zatrzymało się na etapie katechezy
szkolnej;
? widoczny zanik przekazywania wiary z „pokolenia na pokolenie”;
? słabnący autorytet Kościoła jako wynik wewnętrznych kryzysów, braku
jedności wśród duchownych oraz nieprzychylnego przekazu medialnego;
? postępowanie niektórych duchownych wpływające na opinię o całym
duchowieństwie, a tym samym spadające zaufanie do Kościoła;
? laicyzacja życia jest coraz bardziej zauważalna w życiu rodzinnym, dzieci
i młodzieży;
? brak jednomyślności ludzi Kościoła występujących w środkach społecznego
przekazu, w wielu kwestiach dotyczących wiary katolickiej.
II. Słuchanie
Widzimy, że coraz mniej ludzi w świecie posiada zdolność słuchania innych.
Ten problem dotyka także wspólnotę Kościoła. Jesteśmy zamknięci na inne od
naszych opinie i zdania. To, co nie zgadza się z naszym sposobem myślenia, często

 

5
odbieramy jako zagrożenie bądź atak na naszą osobę. Również słuchając Słowa, nie
zawsze słyszymy, co Bóg do nas mówi, gdyż słuchamy w sposób wybiórczy –
słyszymy bądź akceptujemy tylko to, co nam odpowiada. Mamy poczucie, że nie
zawsze jesteśmy wysłuchani we wspólnocie Kościoła oraz przez przełożonych.

W relacji: świeccy duchowni często brakuje wzajemnego słuchania.
Powstające napięcia i konflikty mają swoje źródło w braku zrozumienia wzajemnych
oczekiwań i możliwości. Także w kontekście zarządzania diecezją i parafią
(w sprawach personalnych i materialnych) dostrzegamy potrzebę prowadzenia
szerszych konsultacji i większej otwartości na podnoszone w toku podejmowanych
rozmów argumenty i propozycje.

Doświadczenie spotkań synodalnych pokazało nam, jak ważna jest umiejętność
słuchania drugiego człowieka, gdyż pozwala ona uczyć się od siebie nawzajem
i korzystać z różnych doświadczeń.

Uprzywilejowanym miejscem, w którym czujemy się wysłuchani, są małe
grupy i wspólnoty religijne. Przestrzenią dającą możliwość bycia wysłuchanym są:
coroczna wizyta duszpasterska, spotkania w kancelarii parafialnej, katecheza szkolna.

Świadectwo:
Spotkania Pan Bóg pozwolił poprowadzić tak, że jako uczestnicy poczuliśmy się
wysłuchani. Okazało się, że każdy z nas ma dużo do powiedzenia. Bez uprzedzeń, bez
oceniania, wspólnie pochylaliśmy się nad problemami dotyczącymi naszej wspólnoty
parafialnej. Nawet gdy pojawiały się momenty osądów, niezrozumienia postaw pomiędzy
poszczególnymi uczestnikami, Bóg dawał łagodność i pokój tak, że na koniec spotkania
mogliśmy wspólnie śpiewać Mu uwielbienie.

III. Zabieranie głosu
Chociaż wolimy mówić niż słuchać, to jednak często w sprawach związanych
z
życiem Kościoła nie zabieramy głosu. Wielu osobom brakuje odpowiedniej wiedzy
i
odwagi, by wypowiedzieć się na tematy wiary i wspólnoty. Jedni nie czynią tego
z
obawy przed krytyką lub zlekceważeniem problemu, inni nie chcą się narazić

 

6
przełożonym. Największym problemem w tej kwestii jest jednak obojętność na sprawy
wiary i Kościoła. Niektórzy pierwszy raz poczuli się zaproszeni do mówienia przy
okazji synodu: „Po raz pierwszy poczułem się zaproszony do mówienia i chciano mnie
słuchać” oraz „dzięki tej możliwości wypowiedzenia się mogłam przyjrzeć się mojej
osobistej relacji ze wspólnotą parafialną”.

Dostrzegamy potrzebę zabierania głosu szczególnie przez świeckich, którzy
do tej pory może mniej niż duchowni angażowali się w sprawy Kościoła. Okazje do
„mówienia” stwarzają spotkania zespołów konsultacyjnych, takich jak rady
duszpasterskie czy ekonomiczne. Głos świeckich może być niezwykle pomocny
w
sprawach związanych z zarządem dobrami kościelnymi, pracami gospodarczymi lub
organizacyjnymi. Bardzo ważne jest także mówienie o wierze przez świeckich.
Potrzebne jest dopuszczenie osób świeckich do głosu i dawania świadectw, ponieważ
może to umocnić wiarę w innych”.

Propozycja synodalna:
Tworzenie przestrzeni, forum, w którym zarówno świeccy jak i duchowni mogliby
prowadzić dialog w sprawach istotnych dla naszych wspólnot parafialnych i Kościoła.

IV. Celebrowanie
Wspólna modlitwa i celebracja liturgiczna są niezbędne do pogłębiania wiary
i
kształtowania właściwych postaw w życiu. Wszyscy wierni zaproszeni do
czynnego udziału w liturgii i da się zauważyć, że angażuje się w nią coraz więcej
świeckich. Jest jednak jeszcze duża grupa osób, która nie rozumie potrzeby
pełniejszego zaangażowania się w sprawowanie liturgii i pozostaje tylko „widzem”.

Dobre przeżywanie i rozumienie liturgii wymaga odpowiedniej formacji.
Pomocne mogłyby być katechezy liturgiczne, np. przed Mszą Świętą, które
wyjaśniałyby poszczególne części liturgii, modlitwy, gesty, postawy itd. Warte
zauważenia zespoły liturgiczne istniejące w parafiach, gdzie ludzie poprzez
odpowiednią formację pogłębiają rozumienie liturgii, a swoją posługą pomagają
innym w owocnym jej przeżywaniu. Wskazane jest też indywidualne

 

7
przygotowywanie się do Eucharystii poprzez wcześniejszą lekturę czytań mszalnych,
komentarzy do nich.

V. Współodpowiedzialni w misji
Chrystus powierzył misję głoszenia Ewangelii całemu Kościołowi. Każdy
ochrzczony jest zatem powołany do realizacji tej misji. Niestety dostrzegamy wśród
wiernych niski poziom świadomości własnego powołania i misji w Kościele. Czujemy
się bardziej odbiorcami działalności kościelnej niż tymi, którzy wezwani są do
zaangażowania na rzecz przekazu wiary innym.

Sam termin „misja” bardziej kojarzy się nam z ewangelizacją w dalekich
krajach podejmowaną przez misjonarzy, niż z zadaniem stojącym przed każdym z nas
w codziennym życiu. Istnieje więc potrzeba kształtowania naszej tożsamości
chrześcijańskiej i podjęcia przez nas zobowiązań wypływających z uczestnictwa
w
życiu Kościoła. Pomocne byłyby tu katechezy na temat wiary i świadectwa ludzi
wierzących. Wielką rolę w formowaniu do podejmowania misji Kościoła odgrywają
świeccy
liderzy różnych grup czy osoby w nie zaangażowane.
„Potrzeba świadectwa wiary w miejscu pracy; zbyt mało angażujemy się
w ewangelizację i za mało rozmawiamy o Bogu w naszych rodzinach”.

VI. Prowadzenie dialogu w Kościele i społeczeństwie
Kościół wezwany jest do tego, aby głosić prawdę, być wiernym Ewangelii. Nie
może się więc dostosowywać do świata, przyjmować jego mentalności. Niemniej jednak
konieczna jest umiejętność dialogowania, która wymaga zdolności słuchania
i
zabierania głosu. Prowadząc dialog, tak w Kościele, jak i w społeczeństwie, musimy
wyzbywać się swojego egoizmu, patrzeć na drugiego człowieka z miłością
i
szacunkiem. Nie możemy oburzać się tym, że ktoś myśli inaczej niż my. Trzeba starać
się zrozumieć jego sposób myślenia, aby następnie pokazać ewentualnie, że można
inaczej tak, jak uczy Chrystus. Widzimy, że dialogowanie sprawia nam trudność.
Wynika ono czasami z naszych uprzedzeń lub pokusy „rządzenia” drugim człowiekiem.

 

8
VII. Prowadzenie dialogu z innymi wyznaniami chrześcijańskimi
Nie mamy zbyt wielu doświadczeń w relacjach z innymi wyznaniami
chrześcijańskimi. Dialog taki jest trudny, gdyż różnimy się w niektórych sprawach
doktrynalnych. Ważne jest poznanie swojej wiary. Szanujemy i tolerujemy inne
wyznania. W imię jedności, do jakiej wzywa Pan Jezus, wyrażamy potrzebę dialogu
z takimi ludźmi. Bardzo ważne jest przy tym zachowanie swej tożsamości katolickiej.
Naszym zadaniem jest pomoc innym w odkryciu prawdy głoszonej przez Kościół.
Należy właściwie rozumieć ekumenizm jako szukanie tego, co łączy, a nie rezygnację
z czegoś, co należy do tradycji katolickiej, na rzecz upodabniania się do innych wyznań.

VIII IX. Władza i uczestnictwo Rozeznawanie i podejmowanie decyzji
Jako cały Kościół jesteśmy zaproszeni do wzięcia odpowiedzialności za niego.
Nie wszyscy to rozumieją. Są świeccy, którzy nie chcą brać tej odpowiedzialności, ale
też duchowni, którzy nie chcą dopuścić wiernych do współdecydowania
i
współodpowiedzialności. Dostrzegamy, że we wspólnocie istnieją przestrzenie
z
natury rzeczy spoczywające na osobach duchownych, ale jest wiele obowiązków,
które z powodzeniem mogą być pełnione przez ludzi świeckich (w sprawach
administracyjnych, ekonomicznych itp.). Potrzeba więcej zaufania do świeckich.
Widzimy konieczność większej współpracy świeckich z duchownymi i duchownych
ze świeckimi. Duchowni powinni raczej koordynować działania parafialne, a nie
zastępować wiernych w tym, co mogą oni wykonać samodzielnie.

Istnieje konieczność zmiany podejścia duchownych do propozycji i pomysłów
świeckich w sprawach dotyczących funkcjonowania parafii, nie tylko w wymiarze
ekonomii i zarządzania, ale także duszpasterstwa. Wskazane jest szersze i bardziej
odpowiedzialne prowadzenie konsultacji w zespołach doradczych
na szczeblu
diecezjalnym: rada duszpasterska, rada ekonomiczna; na szczeblu parafialnym: rada
parafialna i ekonomiczna, lub reorganizacja rad tam, gdzie jest to konieczne.

By pobudzać wiernych do szerszego brania odpowiedzialności za sprawy
Kościoła potrzeba większej przejrzystości w zarządzaniu – zarówno w kwestiach

 

9
gospodarczych, jak i personalnych. Niezbędna jest transparentność w finansach
kościelnych (parafialnych) oraz konieczność współdecydowania parafian w sprawach
gospodarczych. Istnieje potrzeba informowania parafian o wydatkach, co będzie rodziło
większą świadomość wśród wiernych dotyczącą potrzeb materialnych Kościoła.

Świadectwo:
„Modlę się za naszą parafię, mamy w parafii MARGARETKI, uczestniczę
w nabożeństwach, modlę się przed Najświętszym Sakramentem, uiszczam składki jakie
są, a nawet osobiście zbieram składki, rozprowadzam materiały formacyjne, opłatki,
organizuję działalność kółek różańcowych, pomagam i uczestniczę w pielgrzymkach
oraz różnych spotkaniach w parafii lub diecezji”.

X. Formowanie się do synodalności
Aby lepiej rozumieć Kościół jako wspólnotę „podążającą razem”, niezbędna
jest formacja. Dobrze pojęta „synodalność” jest drogą Kościoła naszych czasów.
Boimy się jednak, „aby świeccy, tak jak na Zachodzie, nie przejmowali „władzy”,
głosów decyzyjnych, które należą do Kościoła hierarchicznego, aby nie wchodzili w
kompetencje i zakres działań kapłanów”, z drugiej strony widzimy obawy przed
szerszym otwarciem Kościoła na świeckich. Sam klimat spotkań synodalnych bardzo
mocno pokazał, że w świeckich jest potencjał i troska o Kościół. Nie możemy jednak
zapominać, że to Duch Święty prowadzi Kościół, a nie
nawet najmądrzejsi ludzie
(niezależnie, świeccy czy duchowni).

Formacja do „podążania razem” musi towarzyszyć wszelkiej działalności
kościelnej, od pierwszego przekazu wiary w rodzinie, po formację we wspólnotach
i grupach religijnych dlatego potrzebujemy dobrych przewodników. Różnorodność
wspólnot i ich charyzmatów pokazuje, jak wiele jest przestrzeni do zagospodarowania
we wspólnym „podążaniu razem”.

Konieczne jest co samo w sobie jest owocem Synodu <